DRUŻYNOWE MISTRZOSTWA POLSKI II LIGA 2026 – JASTRZĘBIA GÓRA

Na początek ogromne podziękowania dla firmy EL-BUD za wsparcie finansowe naszego udziału w II Lidze! Dzięki Wam LKS Piast Śrem mógł ruszyć nad Bałtyk i walczyć przy szachownicach.

EL-BUD buduje, a my próbowaliśmy budować pozycje… im chyba wyszło trochę lepiej.

No i stało się… wracamy do III ligi. Zajęliśmy 48. miejsce na 59 drużyn, a do utrzymania zabrakło naprawdę niewiele – jednej wygranej i jednego remisu więcej! Taki jest sport – czasem o wszystkim decydują detale… albo jeden pionek, którego „przecież nie dało się uratować”.

Za nami 10 dni szachowego maratonu – wielogodzinne przygotowania, jeszcze dłuższe partie, analizy, niedoczasy i klasyczne: „Przecież ja to widziałem… tylko trzy ruchy za późno”.

Walczyliśmy jak lwy i choć wynik nie jest tym, o którym marzyliśmy, wracamy z ogromnym bagażem doświadczeń i nowej wiedzy.

A oto ekipa LKS Piast Śrem:

Marzena Kozłowska (5,5 pkt)– nigdy się nie poddaje. Czasem nawet wtedy, gdy pozycja wyraźnie sugeruje, że już wypadałoby.

Wojtek Werbliński (3 pkt) – nasz utalentowany junior i tajna broń.

Marek Simon (4 pkt)– strategiczny mistrz. Zawsze ma plan. A jeśli nie działa – ma drugi.

Paweł Wojtkowski (4 pkt)– solidna firma. Gdyby szachiści mieli certyfikaty jakości, Paweł miałby ISO.

Robert Lisiecki (3,5 pkt)– specjalista od pozycji, w których reszta przestaje rozumieć, co się dzieje… a Robert spokojnie gra dalej.

Michał Skrzypczak (2,5 pkt)– nasz taktyczny brak taktu. Jak można coś poświęcić i namieszać – Michał jest gotowy!

Damian Włodarczak (1,5 pkt) – wspierał nas na początku ligi zgodnie z filozofią „może się uda”. I czasami naprawdę się udawało!

Ogromne podziękowania również dla Prezesa Piotra Kaczmarka i Magdaleny Stachowiak za wsparcie i przede wszystkim pyszne obiadki. Bo można znać teorię do 25. ruchu, ale na pustym żołądku nawet Stockfish długo nie pociągnie.

Gdyby o miejscu w tabeli decydowało jedzenie – I ligę mielibyśmy bez baraży!

Dziękujemy wszystkim, którzy nam kibicowali, śledzili wyniki i trzymali kciuki.

Wracamy bardziej doświadczeni, mądrzejsi, dobrze nakarmieni i z głowami pełnymi nowych wariantów.

III ligo – dzień dobry, to znowu my!

Ale nie przyzwyczajaj się za bardzo… nie planujemy zostać na długo!

Wyniki: https://www.chessarbiter.com/turnieje/2026/tdr_4059/results.html?l=pl&tb=202_

XXXIII Festiwal Szachowy w Poznaniu z okazji 90-lecia Wielkopolskiego Związku Szachowego dobiegł końca!

I cóż… tym razem punkty były towarem deficytowym.

Open A

LKS Piast Śrem reprezentowali: Rafał Janicki, Tomasz Kozłowski, Marek Simon, Piotr Hoffmann i Piotr Kaczmarek.

Wszyscy zakończyli turniej poniżej swoich numerów startowych.

Wszyscy ponieśli straty rankingowe…

No, prawie wszyscy — Marek jako jedyny zagrał z rankingiem na plusie.

Marek zagrał tylko 4 rundy, zdobywając 3 punkty i zyskując 1 punkt rankingowy.

Pozostałe rundy opuścił ze względu na kolizję terminów z II ligą.

Jak się okazało, była to całkiem dobra decyzja — 75% punktów i ranking na plusie brzmi zdecydowanie lepiej niż reszta naszej statystyki.

Open B

W grupie B, w której wyniki nie były wliczane do rankingu FIDE, zagrali: Mikołaj Sobieraj i Zygmunt Czubanowski.

Obaj również zakończyli turniej niżej od swoich numerów startowych.

Podsumowanie

Cel: punkty

Plan: dobre partie

Rzeczywistość: zdobyliśmy doświadczenie

Nie ma co tu wykonywać skomplikowanych analiz pozycji — w Poznaniu po prostu nie poszło.

Wyniki https://www.chessmanager.com/pl-pl/tournaments/5841081857736704/results/9

Na pocieszenie — blitz!

Na sam koniec festiwalu rozegrano turniej szachów błyskawicznych.

Tym razem nasze barwy reprezentowali Tomasz Kozłowski i Piotr Hoffmann.

I tutaj było już zdecydowanie lepiej!

Tomasz Kozłowski — +42 punkty rankingowe

Piotr Hoffmann — +9 punktów rankingowych

Czyli po słabym występie w Openie udało się przynajmniej mocnym akcentem zakończyć poznański festiwal.

Nie był to nasz turniej. Ale szachy nie kończą się na jednym festiwalu.